Zanim rozmnożysz |
|
![]() Na tym zdjęciu 3 tygodniowy maluch z tego samego miotu co Eldir (patrz niżej) - powinien być conajmniej dwa razy większy. Być może coś dużo gorszego? Ktoś
spyta, czy jest gorszy los?
Zdjęcia pochodzą ze
strony: http://www.ferix.republika.pl A jeśli wady genetyczne nie są widoczne? A i paszczy węża, a
raczej rąk sadysty uda się uniknąć? To może wieczne choroby? Wiecie jak to jest
żyć 3 lata [Optymistyczna wersja, bo tak naprawdę średnia ich życia oscyluje w
granicy 2 lat.] i przechorować 2, 5 z tego? Zakładając, że człowiek żyłby 100
lat spędziłby 83 chorując - tak gwoli uzmysłowienia i pewnej skali. Osłabiona
odporność, to podwyższone ryzyko “złapania” wszelkich pasożytów, podatność na
ropnie, ale także pospolite przeziębienia czy zapalenie płuc. Częste choroby
wymagają podawania antybiotyków, które jeszcze bardziej obniżają naturalną
odporność organizmu i koło się zamyka. Znaleźć dobrego weterynarza, który
naprawdę zna się na gryzoniach jest trudno. A trzeba jeszcze pamiętać, że to
pochłania czas i pieniądze - OGROM czasu i pieniędzy. Pomijam, że rozmnażając bez opamiętania i rozsądku możemy
nagle obudzić się w domu z kilkudziesięcioma szczurami - nie mając znikąd
rozwiązania i pomocy. Nie liczmy na maleńki miot - to przypadek, jeśli maluchów
jest mniej niż 8.
One cierpią.
I to apel o rozwagę. W ich imieniu. |